Wuppertalska Symfonia Serc: 26 Lat Tradycji, Która Nie Zna Granic

Wiadomości

Gdyby ktoś ćwierć wieku temu powiedział, że spotkanie kilku pasjonatów śpiewu przerodzi się w jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych Polonii w zachodnich Niemczech, pewnie wielu by nie uwierzyło. A jednak! W miniony weekend Wuppertal po raz 26. stał się nieoficjalną stolicą polskiej kolędy. Wszystko to za sprawą niespożytej energii Benedykta Frąckiewicza oraz gościnności Polskiej Misji Katolickiej.

Gdzie bije polskie serce Niemiec?

Zanim przejdziemy do samych dźwięków, warto przypomnieć, gdzie właściwie jesteśmy. Wuppertal to miasto położone w malowniczej dolinie rzeki Wupper, słynące na całym świecie z unikalnej podwieszonej kolei (Schwebebahn). Znajduje się ono w samym sercu Nadrenii Północnej-Westfalii (NRW) – landu, który dla Polaków jest miejscem szczególnym. To właśnie tutaj bije najmocniejsze tętno polskiej emigracji; statystyki nie kłamią – NRW zamieszkuje największa liczba Polaków i osób polskiego pochodzenia w całych Niemczech. To tutaj nasze tradycje przenikają się z niemiecką codziennością, tworząc unikalny, kulturowy krajobraz.

Człowiek, który dyryguje historią

Nie byłoby tego koncertu, gdyby nie jedna postać. Benedykt Frąckiewicz – muzyk, dyrygent i pomysłodawca, który od 26 lat z tą samą pasją prowadzi chór „Benedictus” i czuwa nad organizacją spotkań. To on przed laty rzucił ziarno, które wyrosło na potężne drzewo tradycji. Pod jego batutą wydarzenie zyskało rangę międzynarodową – choć trzonem są chóry z Niemiec (głównie z NRW), historia pamięta edycje, w których na scenie pojawiały się nawet zespoły z Francji!

Sześć Głosów, Jedna Wiara

Tegoroczna edycja, poprzedzona uroczystą Mszą Świętą, zgromadziła sześć chórów z różnych Polskich Misji Katolickich. Zasady były jasne: każda grupa mogła zaprezentować do czterech utworów. Niektóre zespoły postawiły na klasyczne, podniosłe kolędy, inne skłoniły się ku bardziej swobodnym pastorałkom, śpiewając po trzy lub cztery utwory.

Była to prawdziwa uczta dla ucha i ducha. Widownia mogła usłyszeć zarówno potęgę wielogłosowych aranżacji, jak i intymne, niemal szeptane wykonania bożonarodzeniowych pieśni. Choć wykonawcy zmieniali się na scenie, przesłanie pozostawało to samo: muzyka chóralna to nasz najpiękniejszy nośnik tożsamości, wiary i kultury, który pozwala nam czuć się „u siebie”, niezależnie od tego, jak daleko od Wisły się znajdujemy.

Wspólnota budowana dźwiękiem

Koncert w Wuppertalu to coś więcej niż przegląd muzyczny. To moment, w którym Polonia pokazuje swoją siłę – nie tę polityczną czy ekonomiczną, ale tę najcenniejszą: siłę wspólnoty. Gratulujemy Benedyktowi Frąckiewiczowi wytrwałości i już teraz z niecierpliwością czekamy na kolejne, 27. spotkanie!

Oglądaj relację na YouTube!

Nasz zespół PPTV był na miejscu z kamerami, aby uchwycić każdy szczegół tego magicznego wieczoru. W naszej relacji filmowej znajdziecie:

  • Fragmenty występów wszystkich sześciu chórów.
  • Rozmowy z uczestnikami i widzami.
  • Wyjątkowe ujęcia zza kulis i kulminacyjne momenty koncertu pod batutą Benedykta Frąckiewicza.

Kliknij i przenieś się do Wuppertalu razem z nami!

https://youtu.be/WdvG6TC-pdw?si=6Ovz2fkbZhwGpwmT

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *