21 stycznia to w polskim kalendarzu data szczególna. To dzień, w którym czas na chwilę zwalnia, a nasze myśli biegną ku kobietom, które dla wielu z nas są uosobieniem ciepła, cierpliwości i najsmaczniejszej szarlotki na świecie. Dzień Babci to święto, które na stałe wpisało się w naszą kulturę, ale czy zastanawialiście się kiedyś, jak to się zaczęło?
Historia, która zaczęła się w Poznaniu Choć mogłoby się wydawać, że Dzień Babci świętujemy „od zawsze”, w Polsce tradycja ta ma nieco ponad 60 lat. Pomysł narodził się w 1964 roku w redakcji tygodnika „Kobieta i Życie”. Jednak prawdziwy impuls przyszedł rok później z Poznania.
21 stycznia 1965 roku w Poznaniu występowała legendarna aktorka Mieczysława Ćwiklińska. Świętowała wtedy swoje 85. urodziny, a w sztuce „Drzewa umierają stojąc” wcielała się w rolę babci. Redakcja „Expressu Poznańskiego” postanowiła wręczyć jej kwiaty i tort, ogłaszając ten dzień właśnie „Dniem Babci”. Pomysł błyskawicznie podchwyciły inne media, a Polacy pokochali to święto od pierwszego wejrzenia.

Mieczysława Ćwiklińska, 1937, fot. Wikipedia
Babcia – strażniczka tradycji na emigracji Dla nas, Polonii, rola babci ma często jeszcze głębszy wymiar. To babcie często dbają o to, by wnuki za granicą znały polskie kolędy, pamiętały o tradycjach wielkanocnych i pielęgnowały język ojczysty. Są żywym mostem łączącym pokolenia i kraje.
W tym wyjątkowym dniu, niezależnie od tego, czy dzielą nas kilometry, czy tylko kilka ulic, pamiętajmy o telefonie, życzeniach czy wspólnym spacerze. Bo babcia to nie tylko historia rodziny – to jej serce.
Wszystkim Babciom – tym w Polsce i tym rozsianym po całym świecie – życzymy zdrowia, pogody ducha i poczucia, że są dla nas najważniejsze!
