Rusza nowy sezon rowerowy w polskich miastach. Wzrośnie flota elektrycznych jednośladów
1 marca br. ponad 13,7 tys. rowerów Nextbike znów wyjedzie na ulice polskich miast, w tym Warszawy czy Koszalina. W tym sezonie flota współdzielonych rowerów może wzrosnąć nawet do 19 tys. pojazdów, w zależności od kilku rozstrzygnięć przetargów w polskich miastach. Wzrosnąć ma także liczba e-rowerów. Przedstawiciele operatora podkreślają, że to odpowiedź na potrzeby użytkowników, dla których rower miejski stał się ważnym elementem transportu publicznego.
– Od 1 marca rowery publiczne wrócą do użytku mieszkańców między innymi Chełma, Konina, Koszalina czy Warszawy. We Wrocławiu i w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii floty, które zimą funkcjonowały w ograniczonym zakresie, ponownie osiągną pełną skalę działania – zapowiada w rozmowie z agencją Newseria Tomasz Wojtkiewicz, prezes Nextbike Polska i dyrektor generalny Nordic & CEE w grupie nextbike.
Do 1 maja br. sukcesywnie uruchamiane będą kolejne systemy rowerowe Nextbike, w tym m.in. w Grodzisku Mazowieckim, Otwocku, Tarnowie czy Jastrzębiu-Zdroju. Wówczas flota zwiększy się do 15 tys. rowerów.
– Nadal jednak w wielu miastach trwa sezon przetargowy. Czekamy na oficjalne rozstrzygnięcia m.in. w Białymstoku i Toruniu, który ma szansę się stać nowym miastem w naszym portfolio. Szacujemy, że w tym sezonie na ulice polskich miast może finalnie wyjechać nawet 19 tys. rowerów – zaznacza Tomasz Wojtkiewicz.
W 2025 roku systemy Nextbike funkcjonowały w 80 polskich miastach. Przez cały sezon odnotowano 8,35 mln wypożyczeń, a z systemów skorzystało około pół miliona użytkowników. Liderem była Warszawa z ponad 4,62 mln wypożyczeń. W stolicy za 15 proc. przejazdów odpowiadało 300 e-rowerów.
– Choć tradycyjne rowery to podstawa funkcjonowania polskiego bike sharingu, to w tym roku będziemy zwiększać udział rowerów elektrycznych w miejskich flotach. To element naszej ogólnoeuropejskiej strategii oraz naturalny krok w stronę bardziej ekologicznego transportu – wyjaśnia prezes Nextbike Polska.
Jak wynika z analizy VeloBanku, udział rowerów elektrycznych w polskim rynku rowerowym rośnie z roku na rok. W 2020 roku wyniósł 16 proc., podczas gdy w 2023 roku już 25 proc., osiągając wartość ok. 1,25 mld zł.
– Zgodnie z prognozami w tym roku wartość sprzedaży e-rowerów może wynieść 2 mld zł. Rozwój naszej e-floty jest więc konkretną odpowiedzią na rosnący popyt i realne potrzeby mieszkańców, którzy oczekują wygodnych, dostępnych od ręki przejazdów po mieście o każdej porze – podkreśla Tomasz Wojtkiewicz.
Dla ponad 70 proc. respondentów bardzo istotne jest, aby systemy współdzielone oferowały zarówno rowery tradycyjne, jak i elektryczne – wynika z badania postaw Polaków wobec systemów bike-sharingowych, przeprowadzonego przez UCE Research we współpracy z Nextbike.
– Co więcej, 35 proc. respondentów zadeklarowało, że obecność rowerów elektrycznych na tyle podniosłaby atrakcyjność systemu, iż byliby skłonni ponieść dodatkową opłatę za możliwość korzystania z nich – wyjaśnia ekspert.
Z badania wynika, że 89 proc. Polaków zdaje sobie sprawę z funkcjonowania miejskich rowerów w swoich gminach.
– Bike sharing funkcjonuje w Polsce od ponad 15 lat i mimo okresowych zawirowań rynkowych w tym czasie tradycyjne rowery miejskie niezmiennie cieszą się dużą popularnością wśród mieszkańców – mówi Marcin Sałański, szef komunikacji w Nextbike. – W miastach z funkcjonującymi już rowerami miejskimi dla wielu ankietowanych stanowią one dziś integralną część miejskiego transportu, wykorzystywaną przede wszystkim w codziennych podróżach.
37,8 proc. respondentów dojeżdża rowerem miejskim do szkoły, pracy lub na uczelnię. 32,3 proc. korzysta z niego do załatwiania codziennych spraw, np. zakupów, wizyt w urzędach czy spotkań. 29,8 proc. natomiast wybiera jednoślad, aby dojechać do centrum miasta bez korków, a 17,8 proc. wsiada na niego, aby się przesiąść do innych środków komunikacji.
– Bez względu na cel podróży dla 68 proc. Polaków kluczowe jest, aby system rowerowy był połączony z lokalnym transportem publicznym w ramach jednej taryfy lub karty miejskiej. Co więcej, nieco ponad jedna trzecia respondentów przyznaje, że taka integracja wprost sprawiłaby, że sięgaliby po rower miejski częściej lub w ogóle zaczęliby z niego korzystać – wyjaśnia Marcin Sałański.
Badanie pokazało również, że 39,3 proc. ankietowanych oczekuje rozwoju systemów rowerowych. Wskazali, że większa liczba stacji w takich miejscach jak osiedla, centra handlowe czy węzły przesiadkowe pozwoliłaby im częściej korzystać z rowerów.
– Nasi respondenci oczekują przy tym porządku na ulicach, bezpieczeństwa i stabilnego funkcjonowania. Dla blisko trzech czwartych respondentów ważne jest, aby operator dbał o porządek na ulicach dzięki stałej obsłudze, a prawie tyle samo podkreśla, że nawet jeśli system wymaga zmian, najważniejsza pozostaje jego przewidywalność i ciągłość działania – tłumaczy szef komunikacji w Nextbike.
11 proc. badanych wskazuje, że w ich miastach oraz gminach nie funkcjonuje żaden system rowerów miejskich. 73 proc. z nich chciałoby, aby taki system powstał. Niemal połowa z tej grupy (47,5 proc.) oczekuje, że rowery miejskie będą wspierać mieszkańców w codziennych dojazdach do pracy, szkoły czy na uczelnię.
– Te wyniki są dla nas i dla całego rynku bardzo pozytywne. Wyraźnie widać, że w Polsce wykształciła się silna kultura rowerowa, która nie ogranicza się już wyłącznie do posiadania własnego jednośladu – dodaje Marcin Sałański.
Nextbike Polska od 2026 roku oficjalnie koordynuje, a także wspiera operacyjnie, serwisowo i logistycznie bezpośrednich regionalnych partnerów oraz franczyzobiorców, którzy rozwijają kilkanaście systemów w krajach Skandynawii i Europy Środkowo-Wschodniej. W 2025 roku spółka uruchomiła hub produkcyjny w Warszawie, który odpowiada za produkcję, recykling, serwis, logistykę i rozwój technologii. Z linii montażowej zakładu może zjeżdżać do 150 jednośladów dziennie.
– W 2026 roku działalność Nextbike Polska wyjdzie poza granice Polski. Przejęliśmy bowiem pełną odpowiedzialność produkcyjno-logistyczną dla całej europejskiej grupy i aktywnie wspieramy rozwój systemów i technologii rowerowych w 23 krajach w Europie. Z zakładu produkcyjnego w Warszawie dostarczymy w tym roku do nich ponad 23 tys. rowerów – podkreśla Tomasz Wojtkiewicz. – Odpowiadamy pośrednio za zagraniczną flotę, liczącą łącznie kilkanaście tysięcy rowerów, m.in. w Chorwacji, Słowenii, Szwecji, Czechach czy na Węgrzech. To stanowi wyraźny sygnał, że to właśnie nad Wisłą kształtuje się przyszłość miejskiej mobilności rowerowej.
Europejski zasięg ma także nowa, stworzona przez polskich programistów aplikacja Nextbike City Insights, czyli narzędzie do zarządzania, automatyzacji operacji i zaawansowanej analizy ruchu.
– To kolejny przykład, że polskie technologie potrafią mieć realny wpływ na europejskie rynki – podkreśla prezes spółki.
