Ewa Chodakowska: Idealna sylwetka w sieci może motywować do zmiany stylu życia

Wiadomości

Ewa Chodakowska: Nie krytykujmy znanych osób za to, że chwalą się w sieci idealnymi sylwetkami. Bierzmy z nich przykład

Ewa Chodakowska uważa, że trenerki fitness i gwiazdy, które ciężko pracują nad swoją sylwetką, jak najbardziej powinny pokazywać efekty w sieci, by tym sposobem dać dobry przykład innym. Nie chodzi o to, by wpędzać kogoś w kompleksy, ale zachęcić do zmiany stylu życia i udowodnić, że regularne treningi, odpowiedni styl odżywiania i samodyscyplina potrafią zdziałać cuda. Bierne nie powinny pozostawać szczególnie osoby zmagające się z chorobą otyłościową, bo nawet kilkanaście kilogramów mniej ma ogromne znaczenie dla zdrowia.

Wiele znanych osób dzieli się w sieci swoimi sekretami na utrzymanie szczupłej sylwetki, podkreślając, że taka figura to przede wszystkim efekt wyrzeczeń. Ewa Chodakowska staje za nimi murem, bo uważa, że materiały, które przedstawiają rzeczywistość taką, jaka jest, niepodrasowaną filtrami, mogą być dla innych skuteczną inspiracją.

– Nie możemy oczekiwać od osób, które pracują z ciałem, które dbają o siebie przez całe życie i jest to część ich profesji, że nie będą pokazywać efektów swojej pracy. Tak jak nie można oczekiwać od malarza, że nie będzie wystawiał swoich obrazów. Trener, dietetyk czy osoba prowadząca zdrowy styl życia wręcz powinni prezentować wizerunek, który daje przykład, że jest to możliwe. Ich negowanie jest dla mnie absurdalne. Bierzmy przykład, uczmy się od tych osób, bo one w tej kwestii wiedzą więcej i możemy skorzystać z ich narzędzi. Nie negujmy z góry wszystkiego – mówi agencji Newseria Ewa Chodakowska.

Trenerka zapewnia, że to, co sama pokazuje w mediach społecznościowych, jest przeznaczone nie tylko dla osób, które już prowadzą zdrowy styl życia, ale także tym, które dopiero się mobilizują, by zacząć wprowadzać zmiany w swoich nawykach. Jej zdaniem na takie działanie nigdy nie jest za późno. Każdy moment jest dobry, czasem tylko brakuje komuś odwagi i motywacji.

– Osoby, które przyglądają się mojemu życiu, mojemu profilowi i mojej sylwetce, mogą zakładać, że to wszystko przychodzi mi łatwo, bo przecież jest to moja profesja. Ale ja przede wszystkim czuję ogromną odpowiedzialność za drugiego człowieka. Dlatego regularnie pokazuję metamorfozy osób, które skorzystały z moich narzędzi i wyszły zwycięsko z choroby otyłościowej, zrzuciły 40 kg, 50 kg, 30 kg. Te historie inspirują. I mówię tutaj o zwyczajnych kobietach, które na co dzień nie zajmują się zawodowo sportem, które mają na głowie dzieci, dom, pracę, niejednokrotnie na kilka etatów. Te historie udowadniają, że jest światełko w tunelu, tylko trzeba podjąć realne działanie – mówi.

Stąd też pomysł Ewy Chodakowskiej na ogólnopolską kampanię społeczną „Pokochaj swoje ciało. Ocal swoje życie”, która ma na celu zmianę standardów debaty o zdrowiu, zatrzymanie narracji opartej na winie i zawstydzaniu oraz zastąpienie języka wykluczenia językiem empatii i szacunku. Ten społeczno-edukacyjny projekt jednoczy wybitnych ekspertów medycznych, osoby z doświadczeniem choroby otyłościowej oraz wpływowe postaci mediów.

Trenerka chce dotrzeć do tych, którzy są sparaliżowani wstydem, i zachęcić ich do działania. Eksperci podkreślają, że nie ma co zwlekać, bo choroba otyłościowa istotnie zwiększa ryzyko zawałów serca, udarów mózgu, rozwoju cukrzycy typu 2 i przedwczesnych zgonów. Tymczasem z danych Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości wynika, że aż 97 proc. pacjentów borykających się z tym problemem nie jest pod opieką specjalistów.

– Nadszedł czas, żeby dotrzeć do osób, które żyją w poczuciu winy, które się wstydzą, które uważają, że nie zasługują na troskę. To jest ten moment, kiedy powinniśmy się wszyscy zintegrować i podać ręce tym osobom, które tej troski i atencji potrzebują. To jest sprawa nas wszystkich, to nie jest tylko kwestia osoby, która się mierzy z chorobą otyłościową – dodaje trenerka fitness.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *