Bruksela daje „zielone światło”, Warszawa wychodzi na ulice

Wiadomości

W piątek, 9 stycznia 2026 roku, Warszawa stała się centrum ogólnopolskiego sprzeciwu rolników. Podczas gdy na ulicach stolicy trwają blokady i marsze, z Brukseli napłynęły przełomowe informacje o akceptacji kontrowersyjnej umowy z krajami Ameryki Południowej.

Bruksela daje „zielone światło”, Warszawa wychodzi na ulice

W stolicy od godziny 11:00 trwa „Marsz Gwiaździsty”. Rolnicy z całego kraju, mimo policyjnych blokad na rogatkach miasta, zgromadzili się na Placu Defilad, skąd przeszli pod Sejm i Kancelarię Premiera. Ich głównym postulatem jest zatrzymanie umowy UE-Mercosur, którą nazywają „wyrokiem” dla polskiego rolnictwa.

Decyzja w Brukseli: Jest zgoda mimo oporu Polski Równolegle z protestami, w Brukseli zapadła kluczowa decyzja. Ambasadorowie państw członkowskich UE przegłosowali zawarcie umowy handlowej z blokiem Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj).

  • Kto był przeciw? Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria głosowały przeciwko porozumieniu.
  • Co to oznacza? Głosowanie odbyło się w systemie większości kwalifikowanej, co oznacza, że sprzeciw pięciu państw nie wystarczył do zablokowania dokumentu. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, otrzymała mandat do podpisania umowy, co ma nastąpić w Paragwaju.

Co umowa Mercosur oznacza dla konsumenta? Dla przeciętnego Polaka umowa niesie ze sobą szereg zmian, które budzą skrajne emocje:

  • Niższe ceny niektórych produktów: Spodziewane jest obniżenie cen produktów sprowadzanych z Ameryki Południowej, takich jak kawa, kakao, owoce egzotyczne oraz wino.
  • Napływ taniego mięsa: Umowa wprowadza preferencyjne kontyngenty na import wołowiny (99 tys. ton) oraz drobiu (180 tys. ton). To może obniżyć ceny w sklepach, ale budzi obawy o stabilność polskich gospodarstw.
  • Kontrowersje wokół jakości: Rolnicy alarmują, że żywność z krajów Mercosur może zawierać pestycydy i antybiotyki zakazane w UE. Komisja Europejska zapewnia jednak, że importowane produkty będą musiały spełniać surowe unijne normy sanitarne.
  • Ochrona rodzimych marek: Umowa ma chronić nazwy tradycyjnych produktów, takich jak „Polska Wódka”, przed ich podrabianiem na rynkach południowoamerykańskich.

W dzisiejszym głosowaniu w Brukseli (9 stycznia 2026 r.) doszło do wyraźnego podziału wewnątrz Unii Europejskiej. Mimo że umowa handlowa z krajami Mercosur została przyjęta, aż pięć państw zagłosowało przeciwko, tworząc silną, choć niewystarczającą mniejszość opozycyjną.

Oto kraje, które oficjalnie odrzuciły porozumienie:

Państwa głosujące PRZECIW umowie:

  1. Polska 🇵🇱 – Rząd argumentował sprzeciw brakiem wystarczających zabezpieczeń dla polskich rolników przed tanią żywnością niespełniającą norm UE.

  2. Francja 🇫🇷 – Największy krytyk umowy; prezydent Emmanuel Macron ogłosił, że porozumienie w obecnym kształcie jest „nie do zaakceptowania” i zagraża suwerenności żywnościowej Europy.

  3. Irlandia 🇮🇪 – Rząd w Dublinie uznał, że dodatkowe klauzule ochronne są niewystarczające, by chronić irlandzkich producentów wołowiny.

  4. Węgry 🇭🇺 – Minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó ostro krytykował Komisję Europejską za „przepychanie” umowy kosztem europejskiego rolnictwa.

  5. Austria 🇦🇹 – Od początku negocjacji konsekwentnie sprzeciwiała się umowie, wskazując na zagrożenia dla środowiska (wylesianie Amazonii) oraz rolnictwa alpejskiego.


Kto wstrzymał się od głosu?

  • Belgia 🇧🇪 – Ze względu na wewnętrzne podziały regionalne (sprzeciw Walonii), kraj ten nie mógł zająć jednolitego stanowiska i wstrzymał się od głosu.

Dlaczego umowa przeszła mimo sprzeciwu?

O porażce bloku przeciwników przesądziła postawa Włoch 🇮🇹. Choć w grudniu premier Giorgia Meloni blokowała dokument, w dzisiejszym głosowaniu Rzym poparł umowę. W zamian Włochy miały otrzymać obietnice zwiększenia funduszy w ramach Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 roku.

Zgodnie z zasadą większości kwalifikowanej, do zablokowania umowy potrzeba było co najmniej 4 państw reprezentujących minimum 35% ludności UE. Po zmianie frontu przez Włochy, sojusz Polski i Francji nie miał wystarczającej „wagi” ludnościowej, by storpedować porozumienie.

Tekst i foto: PPTV

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *