Unia Europejska otwiera drogę do nowych technik genomowych w rolnictwie. To szansa na uprawy odporne na suszę
Nowe techniki genomowe pozwalają precyzyjnie modyfikować materiał genetyczny roślin bez wprowadzania genomu od innych gatunków. Dzięki temu możliwe jest tworzenie odmian odporniejszych na czynniki klimatyczne, choroby, szkodniki oraz wzbogaconych o konkretne składniki odżywcze. Europejscy i polscy rolnicy od dawna apelowali o dostęp do tych nowoczesnych narzędzi hodowlanych, które mogą w przyszłości pomóc ograniczyć zużycie nawozów i środków ochrony roślin. Nowe przepisy w UE weszły w życie w połowie lipca br., a większość z nich zacznie być stosowana od lipca 2028 roku.
– Nowe techniki genomowe to postęp, który obserwujemy w biotechnologii, czyli wykorzystanie narzędzi genetycznych, takich jak nożyczki genetyczne, do tego, żeby wprowadzać zmiany w materiale genetycznym – mówi agencji Newseria Mateusz Stankiewicz, ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.
NGT (new genomic techniques) obejmują m.in. mutagenezę ukierunkowaną, polegającą na precyzyjnej zmianie własnego DNA rośliny, oraz cisgenezę, w której wykorzystuje się geny pochodzące z gatunków krzyżujących się z daną rośliną. Wśród narzędzi stosowanych w ramach NGT znajdują się m.in. techniki TALEN, ZFN oraz CRISPR/Cas, tzw. nożyczki genetyczne, które pozwalają precyzyjnie przecinać nić DNA i wprowadzać zmiany w genomie. NGT różni się od GMO (ang. genetically modified organism), które polega na transgenezie – wprowadzeniu do organizmu rośliny DNA z innego gatunku.
– Nie możemy stawiać znaku równości między NGT a GMO, bo w GMO przenosimy geny pomiędzy organizmami i w żaden sposób nie wykorzystujemy tych rzeczy, które dzieją się w naturze. NGT jest natomiast bliskie natury. Opiera się na tych procesach hodowlanych, które dzieją się od tysięcy lat – wyjaśnia Mateusz Stankiewicz.
Z opublikowanego w marcu br. raportu Instytutu Zrównoważonej Gospodarki „Dzieląc kłos na czworo” wynika, że głównym czynnikiem odpowiadającym za straty w polskim rolnictwie są susze. Analitycy obliczyli, że Polska rocznie traci z tego powodu od 3 do 11 mld zł. Bez zmiany modelu rolnictwa do 2050 roku plony mogą spaść o niemal 20 proc. Autorzy raportu podkreślają, że bezpieczeństwo żywnościowe będzie coraz mocniej zależeć od zdolności rolnictwa do adaptacji i zmian w strukturze produkcji, a nie wyłącznie od zwiększania plonów.
Dzięki nowym technikom genomowym można np. uzyskać rośliny odporniejsze na szkodniki, zmiany klimatu, w tym suszę, i choroby. Pozwala to na bardziej zrównoważony system produkcji żywności, z wykorzystaniem mniejszego wolumenu nawozów i środków ochrony roślin. Przykładem zastosowania NGT w celu obniżenia kosztów produkcji i ograniczenia wpływu nawozów azotowych na środowisko jest chociażby pszenica zmodyfikowana przez naukowców z University of California. Dzięki zmianie aktywności genów wydzieliny korzeniowe stymulują bakterie glebowe wiążące azot z powietrza, zwiększając jego dostępność dla roślin.
Dzięki NGT można ponadto uzyskać odmiany o krótszym czasie dojrzewania czy większych walorach odżywczych.
– Jesteśmy w stanie tworzyć odmiany, które mają cechy potrzebne rolnikom, takie jak na przykład odporność na choroby czy już nawet istniejące odmiany pszenicy z obniżoną zawartością glutenu – zauważa ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.
Przykładami roślin, które już są dostępne na rynku lub nad którymi trwają prace, są niebrązowiejące banany, soja wysokooleinowa, sałata o zwiększonej zawartości witaminy C, ziemniaki odporne na patogeny oraz kukurydza tolerująca suszę. Pierwszym krajem, który wprowadził do obrotu komercyjnego pomidory NGT (uzyskane techniką „nożyczek molekularnych”), była Japonia. Odmiana Sicilian Rouge High GABA zawiera nawet pięć razy więcej kwasu gamma-aminomasłowego (GABA) niż tradycyjne odmiany. Została wprowadzona do sprzedaży w 2021 roku.
Nowe techniki genomowe są już stosowane w wielu krajach świata, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych i Chinach. Unia Europejska do tej pory pozostawała mniej konkurencyjna, ponieważ rośliny uzyskane z wykorzystaniem NGT podlegały takim samym regulacjom jak organizmy GMO. Wprowadzenie GMO do obrotu na terenie UE wymaga kosztownych badań oceny ryzyka dla zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska oraz zagwarantowania metod wykrywania. W przypadku NGT identyfikacja często jest wręcz niemożliwa, co wynika stąd, że w przeciwieństwie do produktów GMO rośliny NGT nie zawierają obcych genów.
W połowie czerwca Parlament Europejski ostatecznie zatwierdził nowe przepisy ułatwiające dostęp do NGT.
– Jako organizacje rolnicze mieliśmy tutaj spójne stanowisko, że NGT to postęp, którego potrzebujemy. To, co dzisiaj się dzieje na gospodarstwach, czyli brakująca liczba narzędzi wynikających z wycofywania substancji aktywnych, w połączeniu z zawirowaniami na rynku nawozów skutkuje tym, że materiałem biologicznym i hodowlanym jesteśmy w stanie wdrażać postęp biologiczny i zabezpieczać nasz interes, który jest w ostatnim czasie mocno nadszarpnięty – wskazuje Mateusz Stankiewicz.
Nowe techniki genomowe podzielono na dwie kategorie, które będą podlegać różnym obowiązkom prawnym. NGT-1 to rośliny o ograniczonej liczbie i rodzaju zmian, które równie dobrze mogły wystąpić w wyniku hodowli konwencjonalnej. Rośliny z tej kategorii będą traktowane jak rośliny konwencjonalne. Rośliny NGT-2, które poddano bardziej rozległym lub złożonym modyfikacjom genetycznym, będą nadal objęte obowiązującymi przepisami dotyczącymi organizmów zmodyfikowanych genetycznie. Zasady będą dotyczyć zarówno roślin z Europy, jak i tych importowanych – na wprowadzenie ich do obrotu w UE trzeba będzie uzyskać zezwolenie. Nowe przepisy weszły w życie w połowie lipca, a większość z nich zacznie obowiązywać po upływie 24 miesięcy, czyli w lipcu 2028 roku.

