Zakaz reklamy piwa w Polsce? Samorządowcy ostrzegają przed skutkami nowych przepisów

Wiadomości

Senat zajmie się przepisami zakazującymi reklamy piwa. Samorządowcy apelują o ponowne rozpatrzenie ich skutków

Władze Tychów i Żywca apelują do Senatu o ponowne przeanalizowanie skutków nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, którą 8 października br. przegłosował Sejm. Podkreślają, że wprowadzenie całkowitego zakazu reklamy piwa może ograniczyć finansowanie lokalnego sportu i kultury, a także zwiększyć koszty ponoszone przez  gastronomię.

– Znowelizowana ustawa dotyka obszarów, które dotyczą i Żywca, i Tychów, i wielu innych miast, w których są obecne browary. – mówi agencji Newseria Maciej Gramatyka, prezydent Tychów. – Mówimy m.in. o sponsorowaniu klubów sportowych – w przypadku Tychów są to klub piłkarski, hokejowy czy koszykarski – ale  również o wspieraniu wydarzeń kulturalnych: od święta miasta po różnego rodzaju pikniki. Zmiany w prawie spowodują, że to wszystko będzie niemożliwe.

Ustawa o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych została przyjęta przez Sejm 8 października br. Teraz zajmie się nią Senat. Przepisy przewidują m.in. całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych, w tym piwa. Oznacza to m.in. brak możliwości pokazania marki piwa na parasolach w ogródkach restauracyjnych, na koszulkach zawodników sponsorowanej drużyny czy na lokalnym festynie czy festiwalu. Ustawa pozwala jedynie informować o sponsorowaniu imprez w ograniczonej formie (nazwa i znak na bilecie, plakacie, tablicy).

– Jestem za tym, żeby ograniczyć spożywanie alkoholu, ale nie takimi metodami, którymi chce się to zrobić, tylko poprzez profilaktykę, edukację i wychowanie młodzieży. Wiele można w tym kierunku zrobić. Ta ustawa oznacza dla miasta Żywca brak sponsorowania wielu imprez kulturalnych i sportowych, a także bolesne skutki gospodarcze, np. ograniczenie liczby restauracji czy barów – tłumaczy Antoni Szlagor, burmistrz Żywca.

Zakaz reklamy obejmuje także piwo bezalkoholowe, które w odróżnieniu od piwa alkoholowego odnotowuje wzrost sprzedaży i jest postrzegane jako alternatywa dla alkoholu. Mimo tego zakaz jego reklamy znalazł się w nowelizacji ustawy obok innych ograniczeń, takich jak ogólnopolski zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach od 22:00 do 6:00.

– My nie kwestionujemy zasadności wprowadzania ograniczeń dotyczących nocnej sprzedaży alkoholu. W Tychach nocna prohibicja funkcjonuje już od wielu lat i spotyka się z akceptacją ze strony mieszkańców – zaznacza prezydent Tychów. – Natomiast są takie aspekty, które będą miały konsekwencje w naszych lokalnych społecznościach, bo nie biorą pod uwagę tradycji.

Jak podkreśla, browar w Tychach funkcjonuje prawie 400 lat. Jest związany z historią miasta zarówno gospodarczo, jak i społecznie.

– Muzeum browaru służy promowaniu jego marki, ale jednocześnie pokazuje tradycję miasta i to, w jaki sposób miasto rozwijało się dzięki funkcjonującemu browarowi – wskazuje Maciej Gramatyka.

Browary mają też duże znaczenie dla lokalnej gospodarki i sportu. W 2025 roku browar Żywiec przekazał do budżetu miasta blisko 10 mln zł z tytułu  podatków. Jest też sponsorem m.in. lokalnego klubu sportowego Góral 1956 Żywiec, który dzięki temu wsparciu prowadzi zajęcia dla ok. 250 młodych zawodników.

– Wsparcie Grupy Żywiec i browaru żywieckiego oznacza przede wszystkim, że te zajęcia są bezpłatne. Jeżeli tego wsparcia nam zabraknie, będziemy zmuszeni do radykalnych ruchów, które mogą spowodować albo konieczność wprowadzenia opłat za zajęcia dla dzieci, co oczywiście przełoży się bezpośrednio na rodziców, albo zlikwidowania tych zajęć – wyjaśnia Michał Mikś, dyrektor sportowy Klubu Sportowego Góral 1956 Żywiec.

W raporcie  „Wpływ projektowanych przepisów zakazujących reklamy piwa na sektor sportowy” Instytut Prawa Sportowego podkreśla, że środki ze sponsoringu są przeznaczane nie tylko na sport profesjonalny, ale także na akademie, sekcje młodzieżowe, utrzymanie infrastruktury, bezpieczeństwo imprez masowych i projekty społeczno-edukacyjne. W przypadku mniejszych klubów, dyscyplin niszowych i klubów z mniejszych miejscowości skutki te mogą być bardziej odczuwalne.

– Są przykłady klubów górniczych, które po wycofaniu się potężnych sponsorów musiały znacznie zredukować swoją działalność i nawet z poziomów centralnych wrócić na poziom rozgrywek lokalnych, a w niektórych przypadkach całkowicie zlikwidować drużyny, tak jak to było w przypadku siatkarzy – podkreśla Michał Mikś. – U nas, w Góralu te zmiany będą miały niesamowite przełożenie, ponieważ bardzo trudno jest pozyskać sponsorów na sport amatorski, zwłaszcza dzieci i młodzieży.

Według Instytutu Prawa Sportowego proponowane zmiany w ustawie mogą ograniczyć finansowanie klubów, związków sportowych, lig zawodowych i  wydarzeń nawet o ok. 100 mln zł rocznie.

– Jeśli nie będzie tych pieniędzy, kluby będą musiały szukać innych sponsorów, a ostatecznie pewnie samorządy będą musiały pokrywać w większym procencie ich budżet i wydatki – podkreśla Maciej Gramatyka.

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie szacuje, że łączne skutki gospodarcze proponowanego zakazu reklamy i promocji piwa mogą wynieść co najmniej 700 mln zł rocznie.

– To wydaje się z pozoru nieistotne, ale wiemy, że lokale gastronomiczne korzystają ze sprzętu, który przekazują browary. Myślę tutaj o stołach, podkładkach, parasolach, kuflach, wszystkim tym, co wiąże się ze sprzedażą piw. Jeśli to nie będzie możliwe, można sobie wyobrazić, jakie będą konsekwencje dla lokalnych przedsiębiorców, gastronomów, którzy będą musieli ten sprzęt wymienić na inny i ponieść w związku z tym koszty finansowe – podkreśla prezydent Tychów.

Podczas konferencji prasowej włodarze zwrócili uwagę na wyjątki, które znalazły się w nowelizacji ustawy, dotyczące branży winiarskiej i apelowali o podobne potraktowanie browarów.

– Apelujemy o to, aby senatorowie przeanalizowali jeszcze raz zapisy ustawy i potraktowali branżę piwowarską w podobny sposób, jak w Sejmie potraktowano winiarską. Chciałbym zauważyć, że zakazy dotkną również małe browary kraftowe. One też są elementem tradycji i tożsamości lokalnej. Szkoda byłoby niszczyć ten dorobek – podkreśla Maciej Gramatyka.

Tagged