Ciężarówki na zakręcie: Diesel wciąż rządzi, ale Volvo Trucks nie zdejmuje nogi z gazu!

Wiadomości

Rynek ciężarówek wolno zmierza w kierunku elektryfikacji. Pojazdy elektryczne odpowiadają za ok. 4 proc. rejestracji w Europie

 

W 2025 roku liczba nowych rejestracji pojazdów ciężarowych w Unii Europejskiej spadła o 6,2 proc. w ujęciu rocznym i osiągnęła poziom 307 460 sztuk – wynika z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA). Chociaż jest to niższy wynik niż w rekordowym 2023 roku, to zdaniem przedstawicieli Volvo Trucks był to udany rok, a perspektywy na 2026 rok wydają się jeszcze lepsze. Producent osiągnął 19 proc. udziału w europejskim rynku. Zapowiada, że jest gotowy na przyspieszenie tempa elektryfikacji transportu. Na razie ciężkie pojazdy elektryczne stanowią nieco ponad 4 proc. rejestracji.

Z danych ACEA wynika, że spadki rejestracji ciężkich samochodów ciężarowych utrzymywały się w ciągu ostatniego roku na głównych europejskich rynkach. Największy, dwucyfrowy spadek odnotowały Niemcy (o 12,2 proc.), a następnie Francja (o 9 proc.) i Hiszpania (o 3,6 proc.). Na rynku Unii Europejskiej popyt na najcięższe pojazdy zmniejszył się o 5,4 proc. r/r, a na pojazdy średniej wielkości – o 9,9 proc. Mimo to przedstawiciele Volvo Trucks pozytywnie oceniają poprzedni rok.

– Świetnie radzimy sobie w Europie i mamy mocną pozycję na rynku. W 2024 roku po raz pierwszy staliśmy się liderem rynku europejskiego z udziałem rynkowym 17,9 proc. W zeszłym roku wzmocniliśmy tę pozycję i nadal jesteśmy liderem, z udziałem rynkowym 19 proc. Nasza pozycja rośnie we wszystkich krajach Europy – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Roger Alm, prezes Volvo Trucks.

W 2025 roku Volvo Trucks zwiększył udział w europejskim rynku ciężkich samochodów ciężarowych (16 t i więcej). Rynkami z największą liczbą rejestracji pojazdów tej marki były Wielka Brytania, Francja, Polska, Niemcy oraz Litwa. Globalnie Volvo Trucks był liderem rynku lub drugą największą marką w 30 krajach.

 Mieliśmy całkiem silny rynek, nawet jeśli był słabszy w porównaniu z rekordowym 2023 rokiem. Mamy poczucie, że rynek utrzyma się przynajmniej na tym samym poziomie, a może nawet dojdzie do niewielkiego wzrostu – ocenia Robert Grozdanovski, wiceprezes na Europę Środkowo-Wschodnią i Wschodnią w Volvo Trucks. – Patrząc globalnie, sytuacja geopolityczna, w jakiej się znajdujemy, jest dość skomplikowana. Mam na myśli decyzje o cłach i wiele wojen toczących się na całym świecie. Wywołuje to sporą niepewność wśród klientów, którzy ostrożnie inwestują w sprzęt. Ma to bardzo duży wpływ na całościowy popyt na świecie.

W 2025 roku pojazdy z silnikami wysokoprężnymi odpowiadały za 93,2 proc. nowych rejestracji ciężarówek powyżej 3,5 t w UE, natomiast udział pojazdów elektrycznych wzrósł do 4,2 proc. rynku – wynika z danych ACEA. Producenci stale rozwijają ofertę pojazdów bezemisyjnych, choć skala ich sprzedaży pozostaje ograniczona. Łączny udział ciężarówek z napędami alternatywnymi, w tym elektrycznych, gazowych i wodorowych, nie przekroczył 7 proc. rynku.

 Transport bez udziału paliw kopalnych zyskuje na popularności znacznie wolniej, niż się spodziewaliśmy. Jako producent jesteśmy na to gotowi. Mamy dostępnych osiem różnych modeli zeroemisyjnych. Niestety rynek nie reaguje wystarczająco dobrze. Uważam, że wszyscy uczestnicy łańcucha dostaw muszą wziąć za to odpowiedzialność, zaczynając od nas samych jako klientów – trzeba się odważyć inwestować i być gotowym zapłacić trochę więcej za ekologiczne rozwiązania – przekonuje Robert Grozdanovski.

Największymi rynkami zbytu dla elektrycznych ciężarówek Volvo są Niemcy, Holandia, Norwegia, Szwecja i Stany Zjednoczone. Koncern podaje, że przejechały one już ponad 250 mln km od momentu wprowadzenia pierwszych modeli na rynek w 2019 roku. W sumie sprzedał ponad 5,7 tys. pojazdów elektrycznych, które trafiły do użytkowników w 50 krajach. Z wyliczeń koncernu wynika, że pozwoliło to ograniczyć emisję dwutlenku węgla z rury wydechowej o 213 tys. t.

Volvo Trucks dąży do osiągnięcia neutralności emisyjnej netto do 2040 roku, realizując strategię trzech ścieżek technologicznych. Są to: napędy elektryczne akumulatorowe, elektryczne ogniwa paliwowe oraz silniki spalinowe zasilane paliwami odnawialnymi, takimi jak zielony wodór, biogaz, biodiesel lub HVO (uwodorniony olej roślinny).

– Pracujemy nad długoterminową wizją. Wchodzimy w nowy cykl strategiczny i zamierzamy rozwijać naszą działalność. Chcemy się rozwijać, tworzyć nowe produkty, rozwijać organizację i wzmacniać sieć dystrybucji. Będziemy nadal inwestować znaczące środki w rozwój produktów, szczególnie teraz, gdy wszyscy uczestniczymy w transformacji w kierunku pojazdów o zerowej emisji – podkreśla Roger Alm.

W 2026 roku Volvo planuje wprowadzić na rynek elektryczny samochód ciężarowy o dużej ładowności o zasięgu do 600 km na jednym ładowaniu.

Jednym z kluczowych modeli sprzedażowych producenta pozostaje Volvo FH Aero. W 2025 roku w Europie zamówiono niemal 33 tys. egzemplarzy tego pojazdu, również jego wersji elektrycznej.

– Nieustannie rozwijamy nasze produkty, inwestując duże środki w badania i rozwój, zarówno w zakresie silników spalinowych, jak i elektromobilności oraz innych paliw odnawialnych. Patrzymy więc w przyszłość z optymizmem, licząc na dalsze wzmocnienie i rozwój naszej działalności. Dziś mamy dobrą i silną pozycję, na której możemy budować w przyszłości – ocenia prezes Volvo Trucks.

Polska jest jednym z największych rynków samochodów ciężarowych w Europie. Z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że w 2025 roku w kraju zarejestrowano 29 979 nowych samochodów ciężarowych, co oznacza wzrost o 6,7 proc. r/r. Segment pojazdów powyżej 16 t osiągnął 26 815 rejestracji, notując wzrost o ok. 9 proc.

– Jesteśmy liderem rynku w Polsce, z udziałem 22 proc. Dostarczyliśmy ponad 5 tys. ciężarówek do Polski, która jest dla nas bardzo istotnym rynkiem, z dużym wpływem na nasz udział w rynku europejskim, naszą działalność i rentowność – tłumaczy Roger Alm. – Jesteśmy w Polsce od ponad 30 lat. Zbudowaliśmy tu solidną sieć dystrybucyjną, dzięki której jesteśmy blisko naszych klientów. Mamy też wielu dobrych partnerów na polskim rynku. Budujemy więc długoterminowe relacje, zdobywamy zaufanie i dbamy, aby nasze produkty zapewniały to, czego klienci oczekują, czyli sprawne ciężarówki, które pozwalają im zarabiać.

 Nasz najnowszy model Volvo FH Aero został bardzo dobrze przyjęty przez polski rynek, ale o naszej pozycji decydują przede wszystkim relacje, jakość obsługi i długofalowe partnerstwo – dodaje Małgorzata Kulis, dyrektor zarządzająca Volvo Trucks Polska.

Okazją do rozmów o przyszłości i rozwoju polskiego rynku było spotkanie władz koncernu z przedstawicielami autoryzowanego serwisu Volvo Truck Center w Skawinie koło Krakowa.

– Obecność globalnego i regionalnego zarządu w Polsce potwierdza, że jesteśmy rynkiem strategicznym w skali Europy. Równolegle ze wzrostem sprzedaży inwestujemy w rozwój sieci serwisowej – nowa lokalizacja w Wieszowie i planowana na 2027 rok w Gorzowie Wielkopolskim to element budowania trwałej przewagi. Chcemy być blisko klientów – nie tylko jako dostawca samochodów ciężarowych, ale też jako partner w transformacji transportu – mówi Małgorzata Kulis.

Wśród czynników, które mogą wpłynąć na przyszłą dynamikę rynku transportowego w regionie, przedstawiciele koncernu wskazują na perspektywę odbudowy Ukrainy po zakończeniu wojny. Według najnowszej wspólnej oceny Banku Światowego, Komisji Europejskiej, ONZ oraz rządu Ukrainy koszty odbudowy zniszczonego wojną kraju są szacowane na około 524 mld dol.

 Myślę, że dojdzie do ogromnej fali inwestycji w Ukrainie, zarówno w budownictwie, jak i w logistyce. Będzie to duża szansa dla krajów sąsiadujących z Ukrainą, a więc i firm transportowych z tych państw, a zwłaszcza dla Polski, która jest w bardzo bliskich relacjach z Ukrainą – mówi Robert Grozdanovski.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *