92 views 3 min

0

Komentarzy

Pozycja społeczna może mieć kluczowe znaczenie dla stresu

- Kwiecień 11, 2023

 

Badanie na myszach pokazało silną zależność przeżywania stresu od pozycji zajmowanej w społecznej hierarchii. Zdaniem naukowców, podobnie mogą reagować ludzie, co miałoby znaczenie nawet dla poważnych zaburzeń.

W badaniu opisanym na łamach periodyku „Current Biology” zespół z Tulane University (USA) sprawdził, jak położenie na społecznej drabinie wpływa na stres doświadczany przez myszy.

Samice tych gryzoni naukowcy hodowali w parach do czasu, aż między zwierzętami ustaliły się oparte na dominacji i uległości relacje.

Wszystkie osobniki były potem poddawane dwóm rodzajom stresu – społecznej izolacji oraz społecznej niestabilności (zmian w otoczeniu przez inne zwierzęta).

– Przeanalizowaliśmy sposoby, na jakie różne formy stresu wpływają na „hormon stresu” – kortykosteron (odpowiednik ludzkiego hormonu – kortyzolu) u poszczególnych osobników, zależnie od ich społecznej pozycji. Przyjrzeliśmy się także aktywności ich mózgów, aby znaleźć obszary aktywujące się w odpowiedzi na psychologiczny stres – opowiada dr Jonathan Fadok, współautor publikacji.

Odkryliśmy, że społeczne położenie nie tylko wpływa na to, jak dane zwierzę reaguje na przewlekły, psychologiczny stres, ale że istotny jest także rodzaj stresu – dodaje.

Na myszy o niskim statusie szczególnie silnie działała społeczna niestabilność, podczas gdy na te o wyższej randze – izolacja.

Miało to swoje odzwierciedlenie w pracy mózgów zwierząt.

– Na przykład niektóre obszary mózgów dominujących osobników reagowały inaczej na społeczną izolację, niż na niestabilność. To samo dotyczyło zwierząt podległych. Pozycja powodowała u zwierząt powstanie specyficznych neurologicznych „odcisków palców” decydujących o tym, jak zareagują one na chroniczny stres – wyjaśnia dr Lydia Smith-Osborne, główna autorka badania.

– Łącznie wyniki te mogą mieć znaczenie dla zrozumienia wpływu statusu i społecznych powiązań na związane ze stresem choroby, takie jak uogólniony zespół lękowy czy depresja. Jednak potrzebne są dalsze badania z bardziej złożonymi społecznymi sytuacjami, zanim te wyniki będzie można odnieść do ludzi – podkreśla dr Fadok.

Źródło: pap

Zostaw komentarz