Elżbieta Romanowska: Nie wiem, jak można nie lubić „Rancza”. Udział w tym serialu to była dla mnie przygoda życia
Aktorka podkreśla, że ma do tego kultowego serialu duży sentyment, bo był ważnym etapem w jej karierze zawodowej i jednym z ciekawszych doświadczeń. Teraz Elżbieta Romanowska co prawda nie narzeka na brak propozycji zawodowych, jednak nie wróci już do roli Joli w nowych odcinkach „Rancza”. Jak zaznacza, jej nieobecność nie jest związana z nadmiarem zawodowych obowiązków.
Po prawie 10 latach przerwy kultowy serial „Ranczo” powróci z 11. sezonem zatytułowanym „Ranczo. Zemsta wiedźm”. Telewizja Polska zamówiła sześć premierowych odcinków, które mają stanowić spójną opowieść domykającą losy mieszkańców Wilkowyj. Zdjęcia ruszyły w czerwcu. W nowych odcinkach ponownie pojawi się wielu dobrze znanych bohaterów, zabraknie jednak Joli Pietrek.
– Mojej postaci nie będzie, to znaczy mnie tam nie będzie. Nie został mi zaproponowany powrót Joli jako postaci, więc mnie tam na pewno państwo nie zobaczycie – mówi agencji Newseria Elżbieta Romanowska.
Aktorka zaznacza, że nie jest to spowodowane jej napiętym grafikiem. Ona była gotowa stawić się na planie, jednak nikt z produkcji nie odezwał się do niej.
– Nie, absolutnie, to nie przez moje zajętości zawodowe – mówi.
Elżbieta Romanowska nie ukrywa, że lubiła „Ranczo” i ucieszyła się na wieść o kontynuacji tego serialu. Miło wspomina współpracę z ekipą realizującą, dlatego żałuje, że niedane jest jej ponownie być częścią tego projektu.
– Nie wiem, jak można nie lubić tego serialu. Dla mnie to była fantastyczna przygoda, która zakończyła się 10 lat temu. Miałam przyjemność pracować ze znakomitymi aktorami, z cudownym reżyserem i nie ukrywam, że to była przygoda życia. Natomiast przez te 10 lat też wiele się zmieniło, teraz czas na inne, nowe wyzwania, więc akurat na brak propozycji nie narzekam – mówi.

