Produkcja AGD w Polsce spada! Czy stracimy pozycję lidera w UE?

Wiadomości

Produkcja AGD w Polsce spada. Branża ostrzega: możemy stracić pozycję lidera w UE

Wojciech Konecki prezes Związek Pracodawców AGD – APPLiA Polska

W 2025 roku z taśm produkcyjnych w polskich zakładach zjechało łącznie 26 mln sztuk AGD, czyli o 4 proc. mniej niż w 2024 roku – wynika z „Raportu rynku AGD 2025/2026” przygotowanego przez Związek Pracodawców AGD – APPLiA Polska. Eksperci podkreślają, że spadki są efektem mniejszego popytu, ale i zamykania kolejnych fabryk. Polskim firmom coraz trudniej konkurować z firmami spoza Unii Europejskiej, w tym z Chin. Przedstawiciele branży oceniają, że za kilka lat Polska może przestać być liderem produkcji w UE.

– Rynek AGD w Polsce podlega różnym fluktuacjom. Obecnie jesteśmy w fazie lekkiej stagnacji, a nawet regresu. Od kilku lat notujemy spadki konsumpcji, co jest trochę związane z dużą sprzedażą, którą notowaliśmy w latach covidowych. Konsumenci remontując wówczas domy, mieszkania, kupili więcej sprzętu niż normalnie, dlatego ten kryzys był przez nas przewidywany. Uważamy, że konsumpcja powinna się już od tego roku odrobinę odbić – mówi agencji Newseria Wojciech Konecki, prezes Związku Pracodawców AGD – APPLiA Polska.

W 2025 roku w Polsce sprzedano 6,65 mln sztuk dużego AGD. To o 1 proc. mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie jest to lepszy wynik niż w 2019 roku, który poprzedzał pandemię, kiedy sprzedano 6,4 mln urządzeń wielkogabarytowych. Wartość tego segmentu w 2025 roku zmalała o 2 proc. rok do roku, osiągając poziom 9,5 mld zł netto. Jednocześnie wzrosła wartość rynku sprzedaży małego AGD. W 2025 roku był wart około 6 mld zł netto, czyli o 9 proc. więcej niż w 2024 roku. W tym segmencie sprzedano około 15 mln urządzeń. Hitem sprzedażowym były air fryery, których sprzedano ponad 1 mln sztuk.

– Jeżeli konsumpcja i sprzedaż spadają, to notujemy też spadki w produkcji. Były one związane z tym, że tylko w zeszłym roku zamknięto pięć fabryk. Zostały przeniesione do Turcji i Rumunii. Konkurencja nie śpi, nie tylko chińska, ale również lokalna, europejska. Dlatego rozmawiamy z ministerstwem i parlamentarzystami o wsparciu dla przemysłu – podkreśla Wojciech Konecki.

W Polsce obecnie funkcjonuje 30 fabryk dużego AGD. Jak wskazują analitycy w raporcie APPLiA, coraz trudniej utrzymać im konkurencyjność względem zakładów spoza Unii Europejskiej. W dużej mierze wynika to z unijnych regulacji i związanych z nimi obciążeń, np. kosztów ETS, które obejmują nie tylko energię elektryczną, lecz także stal czy aluminium. To kluczowe surowce dla branży.

Polska pozostaje największym producentem dużego AGD w UE, odpowiadając za 39 proc. wolumenu produkcji. W takich kategoriach jak zmywarki, pralki i suszarki ten udział wynosi ponad 50 proc. Pozycja naszego kraju – mimo spadku produkcji – jest w UE coraz mocniejsza, ale wynika to z kurczącej się całej unijnej produkcji. W ciągu ostatnich pięciu lat w dużym AGD zmniejszyła się ona z 67 mln sztuk do 52 mln sztuk w 2024 roku. W ubiegłym roku produkcja Unii zaspokajała 56 proc. sprzedaży tych sprzętów na wspólnym rynku. W 2024 roku było to 59 proc. Importowane urządzenia dużego AGD wyprzedziły europejskie m.in. w kategorii chłodnictwa, pralek i suszarek do ubrań.

W ujęciu ilościowym największy udział w dostawach dużego AGD (zarówno wewnątrzwspólnotowych, jak i spoza UE) do krajów unijnych mają Chiny – 43 proc. w 2025 roku. Dla porównania Polska jako drugi największy dostawca ma 15 proc. Wolumen eksportu znad Wisły wzrósł o 2 proc. r/r, a z Chin o 13 proc. r/r. W zestawieniu z 2019 rokiem jest o 90 proc. większy. W przypadku dostaw małego AGD do UE 60 proc. stanowią dostawy z Chin.

 Zawsze jest ryzyko, że kolejne fabryki w Polsce mogą być zamykane. Oczywiście bronimy się i perswadujemy decydentom, że powinniśmy być w jakiś sposób wspierani – wyjaśnia prezes APPLiA Polska.

Jak podkreślają przedstawiciele sektora, bez koniecznych zmian za kilka lat Polska przestanie być liderem produkcji AGD w Unii Europejskiej.

– Przewidujemy też pewne trendy, chociażby w demografii, które nie są korzystne, a wręcz są alarmujące. Będziemy potrzebowali kilkudziesięciu tysięcy osób do pracy co roku, a dzietność w Polsce jest zagrożona – mówi Wojciech Konecki.

Raport pokazuje, że cały sektor AGD w 2025 roku zapewniał zatrudnienie około 30 tys. osób (trzy lata temu było to 35,5 tys.). Większość z nich, bo 24,2 tys., to pracownicy fabryk. Ich liczba skurczyła się w ciągu roku o 8 proc. Biorąc pod uwagę poddostawców komponentów i usług, sprzedawców oraz pracowników serwisów napraw AGD, cały sektor generuje łącznie około 100 tys. miejsc pracy.

Mimo że większość zakładów produkcyjnych jest zlokalizowana w dużych miastach lub ich sąsiedztwie, firmy zmagają się z brakami kadrowymi, szczególnie na stanowiskach produkcyjnych. Szacunki branży mówią o tym, że co roku z rynku pracy może znikać ok. 100 tys. osób rocznie.

– To będzie bardzo duży problem, którego nie da się przykryć i rozwiązać wzrostem automatyki i robotyki. Notabene ona też nie jest na najlepszym poziomie. Dlatego też powołaliśmy z Łódzką Strefą Ekonomiczną i Siecią Łukasiewicz Sektorową Radę do spraw Kompetencji, żeby szkolić nowe osoby. Staramy się odpowiadać na pytania rynkowe wcześniej, przewidywać problemy i tworzyć rozwiązania – tłumaczy prezes APPLiA Polska.

Jak wynika z najnowszych danych GUS, na koniec września 2025 roku średnia wieku pracujących w gospodarce narodowej wyniosła 43,1 lat. Rok wcześniej było to 42,8. Ponadto według prognoz Polskiego Instytutu Ekonomicznego z października 2024 roku, przy utrzymujących się trendach demograficznych, do 2035 roku liczba pracowników zmniejszy się o 2,1 mln. Z samego sektora przemysłu odejdzie 805 tys. pracowników. Wejście na rynek pracy kolejnych roczników zrekompensuje te braki tylko w połowie (404,5 tys.).

– Trzeba otworzyć bardzo niepopularny temat imigrantów, których powinniśmy ściągać, oczywiście w sposób bardzo mądry, przysposabiając ich do pracy i życia w Polsce. To jest jeden z kluczowych czynników – podkreśla Wojciech Konecki. – Rozmawiamy z ministrem gospodarki i innymi decydentami, żeby coś zrobić w sprawie zapewnienia odpowiedniej siły roboczej i wsparcia rynku pracy. Aczkolwiek otwarcie na mądrych, wykwalifikowanych imigrantów, odpowiednio przysposobionych kulturowo, jest niestety bardzo trudnym tematem politycznym. To jest czas, żeby przedstawiciele różnych branż, nie tylko naszej, wywarli pewną presję na decydentach. Teraz widzimy, że politycy przerzucają się negatywnymi argumentami, a to niestety nie będzie dobre dla Polski i polskiej racji stanu.

Ekspert zwraca także uwagę na sytuację na rynku dystrybucji AGD, który w najbliższym czasie może czekać wiele zmian.

– Opiera się on na dwóch głównych graczach odpowiadających za trzy czwarte ogólnej sprzedaży. Teraz dołączy chińska firma, która wykupiła największego europejskiego dystrybutora – mówi Wojciech Konecki.

Mowa o planowanym przejęciu właściciela sklepów MediaMarkt przez chińską firmę JD.com.

– Po przejęciu mogą nastąpić pewne zmiany. Na półce produktowej mogą się pojawić nowe produkty i technologie, szczególnie dalekowschodnie. To na pewno zmobilizuje polskich i europejskich dystrybutorów do zwiększenia aktywności. Summa summarum to może być korzystne dla konsumenta. Zobaczymy, czy rzeczywiście tak będzie i czy walka rynkowa będzie w ryzach wolnej konkurencji – mówi prezes Związku Pracodawców AGD – APPLiA Polska.

 

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *