Marek Włodarczyk: Gotuję chyba najlepszy rosół w tym kraju

Wiadomości

Marek Włodarczyk: Gotuję chyba najlepszy rosół w tym kraju. Wszyscy do mnie przychodzą, żeby go spróbować

Aktor chętnie gotuje, eksperymentuje w kuchni i odkrywa nowe smaki. W jego kulinarnym świecie szczególne miejsce zajmuje jednak rosół, z którym wiążą się wspomnienia z rodzinnego domu. Smak dzieciństwa pozostał z nim na lata, a ta tradycyjna zupa stała się jego popisowym daniem, które mają okazję degustować ci, których do siebie zaprasza. W menu Marka Włodarczyka są również takie klasyki jak: tatar, golonka, kotlet schabowy czy stek. Ceni też specjały kuchni włoskiej.

– Ja jestem „zupiarz” i sam gotuję chyba najlepszy rosół w tym kraju. Wszyscy do mnie przychodzą, żeby go spróbować i mówią: tu jadłem, tam jadłem, ale u ciebie jest najlepszy. Do tej pory tak słyszałem. Nie wiem, czy chcą być po prostu mili, czy rzeczywiście tak jest. Sam jestem miłośnikiem rosołu z dzieciństwa, bo mama co niedzielę gotowała rosół i złapałem wtedy ten smak. I jestem konsekwentny do dzisiaj – mówi agencji Newseria Marek Włodarczyk podczas jubileuszu 20-lecia warszawskiej restauracji Czerwony Wieprz.

Aktor zaznacza, że na jego talerzu często goszczą także: tatar, golonka i kotlet schabowy. Przywiązanie do tradycji nie oznacza jednak rezygnacji z nowych doświadczeń. On sam lubi kulinarne eksperymenty i chętnie próbuje smaków z różnych zakątków świata. Chętnie odwiedza restauracje, ale jeśli tylko ma czas, to zakłada fartuch i zaszywa się w kuchni, by przyrządzić jakiś posiłek według własnej receptury.

– Jestem zwolennikiem kuchni włoskiej i francuskiej, ale włoska przeważa. Czasem na przykład jem śniadanie i zastanawiam się, na co dzisiaj mam smak i gdzie go mogę zrealizować. Oczywiście mam swoje ulubione restauracje, do których często chodzę, ale gdy mam smak na to, co potrafię zrobić, czyli na przykład dobry stek, to robię to w domu – mówi

Zdaniem Marka Włodarczyka stół potrafi łączyć ludzi. Wspólne posiłki mają wyjątkową moc – potrafią zbliżać ludzi nawet wtedy, gdy na co dzień wiele ich dzieli.

– Weźmy pod uwagę chociażby Wigilię, gdzie mimo sporów, mimo kłótni rodzinnych wszyscy jesteśmy przez moment w nastroju zupy grzybowej, śledzia, karpia i tak dalej. To jest ekstremalny przykład, ale oczywiście, siadając przy stole, pozbywamy się wszystkich naszych naleciałości i jesteśmy bardzo otwarci – uważa aktor.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *